czyli wiekowe oliwki. czy raczej oliwy. kiedy po raz pierwszy zobaczylam oliwki, w toskanii, zastanawialam sie bardzo jak pod taka oliwka mozna sie chronic przed sloncem (patrz biblijne gaje oliwne). oliwki w toskanii bowiem sa rachityczne, male, cienkie i pokrzywione. zrozumialam jak to z oliwkami jest szesc lat temu, po przyjezdzie do puglii. bo apulijskie oliwki maja z tymi toskanskimi tylko jedyna wspolna ceche: sa pokrzywione do granic mozliwosci. jednak z pewnoscia nie mozna ich nazwac rachitycznymi...
Puglia to region Wloch w ktorym produkuje sie najwiecej oliwy, najbardziej znana jest ta z okolic Bari. olej apulijski jest ostrzejszy w smaku, szczegolnie ten produkowany na wlasny uzytek (tu prawie kazda rodzina ma drzewa oliwne), czyli nie extravergine. zabralo mi to troche czasu, ale wkoncu przyzwyczailam sie do ostrego smaku i teraz wlewam oliwe moich nie-tesciow nawet do salatek (a wiec jem ja na zywca :)). i musze przyznac, ze od kilku lat nie kupuje oliwy w sklepie.
pod takimi oliwkami faktycznie mozna sie rozlozyc i drzemac daleko od palacego slonca :)
oliwki, ktore sfotografowal moj tata, znajduja sie pod Ostuni, oliwa i pepperoncini (domowej produkcji) znajduja sie natomiast w mojej
kuchni :)
aaa, aaa, byly sobie kotki dwa...
1 tydzień temu




0 komentarze:
Prześlij komentarz